YouTube Facebook myspace Twitter Wirtualny spacer

Jerzy Kozarzewski

Jerzy Kozarzewski [1913-1996], ekonomista, poeta, nauczyciel, żołnierz NSZ, ps. „Konrad”

 

fotografia ojciec

 

 

Jerzy Kozarzewski, syn Zbigniewa i Janiny z Łempickich, urodził się w Trawnikach koło Lublina. Stracił Ojca w 4 roku życia. Matka pracując jako nauczycielka języków obcych, samotnie dźwigała trudne losy rodziny, która przeniosła się do Piotrkowa Trybunalskiego, gdy Jerzy osiągnął wiek szkolny. Tam zdał maturę w gimnazjum im. Bolesława Chrobrego. W  l937 r. ukończył studia ekonomiczne w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie. Karierę zawodową zaczynał w zakładach zbrojeniowych w Stalowej Woli. We wrześniu 1939 dostał się do niewoli sowieckiej. Samotnie uciekł z transportu. We wrześniu 1939 został wcielony do jednostki piechoty, dostał się do niewoli sowieckiej. Uciekł samotnie z transportu. Wrócił do Piotrkowa. Tam podjął działalność konspiracyjną w Związku Jaszczurczym. Ścigany przez Gestapo musiał się ukrywać od 1941 r. i został przeniesiony na teren województwa krakowskiego. W lipcu 1943 r. zawarł związek małżeński Magdaleną Bojanowską, studentką medycyny, społeczną pielęgniarką Rady Głównej Opiekuńczej w Warszawie. Przeniósł się do stolicy. W czasie Powstania Warszawskiego młodzi małżonkowie oboje dostali się do niemieckiej niewoli. Z obozu przejściowego w Pruszkowie Magdalena oczekująca wkrótce narodzenia dziecka dotarła szczęśliwie do Piotrkowa. Jerzy Kozarzewski trafił do Oświęcimia, a stamtąd do obozu koncentracyjnego w Mauthausen. Przetrwał. Wszedł ponownie do struktur konspiracyjnych NSZ i podjął się nawiązania łączności pomiędzy ośrodkami emigracyjnymi a krajem, organizując szlak dla łączników. W lecie 1945 r. rozpoczął pracę w Ministerstwie Przemysłu. Wkrótce potem został aresztowany. Po wielomiesięcznym śledztwie, w „procesie Konrada”, nazwanym tak od konspiracyjnego pseudonimu Kozarzewskiego zapadł wyrok skazujący sześć osób na siedem wyroków śmierci. Głównego oskarżonego skazano podwójnie. Ocaliła ich interwencja Juliana Tuwima, który wyjednał u Bieruta ułaskawienie, poruszony do głębi wierszem Kozarzewskiego - nieznanego poety i prawnuka Norwidów. Łaską okazał się dziesięcioletni pobyt w więzieniach Mokotowa, Wronek i Rawicza.

 

Jesienią 1955 r. Jerzy Kozarzewski odnalazł w Nysie nowy dom rodzinny, w którym czekały matka, żona i córka. O ich przeniesieniu się na Śląsk Opolski przesądził nakaz pracy, którym Jego żonę - lekarza - przysłano tu na dwa lata w 1951 r. Związała się z Nysą na zawsze. Ponad 40 lat była ordynatorem i konsultantem oddziału dziecięcego. Jerzy Kozarzewski - obciążony piętnem „zdrajcy”, pozbawiony praw obywatelskich - nie mógł otrzymać pracy odpowiadającej jego kwalifikacjom i zainteresowaniom. Ówczesne władze wyraziły zgodę na objęcie posady księgowego w szpitalu miejskim. Próba działalności w szkolnym komitecie rodzicielskim szybko została ukrócona, ale ujawniła jego zainteresowania artystyczne. Zaskakującym pokłosiem tego stała się propozycja Urzędu Miasta skierowana latem 1957 r. do Jerzego Kozarzewskiego, by podjął się zorganizowania od podstaw Ogniska Muzycznego. Praca ta pochłonęła go bez reszty. Uzyskał zgodę na rezygnację pracy w szpitalu i został dyrektorem zbudowanej przez siebie placówki. Podjął prace nad adaptacją zabytkowego kolegium św. Anny przy Rynku Solnym w Nysie na Szkołę Muzyczną, ale już 1 lutego 1962 decyzją tych samych władz miasta Jerzy Kozarzewski został zdjęty ze stanowiska jako osoba niewygodna i politycznie niebezpieczna. W ten sposób zakończyła się jedyna praca, która po wyjściu z więzienia dawała mu poczucie spełnienia w działaniach społecznych i obywatelskich. Pracował potem w inwestycjach miejskich w Nysie i w tamtejszym zakładzie energetycznym.

Cicho i aktywnie działał w Polskim Komitetu Pomocy Społecznej. Był członkiem Klubu Inteligencji Katolickiej. Swoim doświadczeniem, wiedzą i rozwagą wspierał przemiany które dokonywały się po sierpniu 1980 r., choć nie zaangażował się czynnie w „Solidarność” i z racji wieku i nadszarpniętego zdrowia, i z powodu przekonania, że jego biografia w ówczesnej sytuacji tylko obciąży młody ruch społeczny. Dopiero zmiany, które w Polsce nastąpiły w 1989 r. przywróciły Jerzemu Kozarzewskiemu pełną godność obywatelską i prawo do publicznej wypowiedzi. Sąd Wojskowy w Warszawie przeprowadził rozprawę rewizyjną i wydał wyrok uniewinniający. W 1992 r. Jerzy Kozarzewski został odznaczony krzyżem Polonia Restituta.

Nigdy się nie skarżył na swój los. Nie było w nim cienia nienawiści do prześladowców. O więzieniu żartobliwie mawiał „sanatorium”. Przeczuwając swoje odejście wyznał: „miałem życie długie i szczęśliwe”. Zmarł w Warszawie 1 lutego 1996 r. i został pochowany w grobowcu rodzinnym na Cmentarzu Powązkowskim.

 

Przez całe życie towarzyszyła mu poezja, którą nazywał „notowaniem chwili”. Wiersz ocalił go przed stalinowskim katem. Jednak dopiero u progu osiemdziesiątego roku życia Jerzy Kozarzewski zadebiutował publicznie jako poeta. Tomiki wierszy „Dar codzienności” (1992) i poetycki przewodnik po Nysie – „Ślady z kamieni” (1994) uczyniły go poetą przybranej, lecz ukochanej małej Ojczyzny. „Późne żniwo” (2000, 2001) - pośmiertne wydania całości spuścizny dopełniają wizerunku tego niezwykłego człowieka, obywatela i artysty.

 

Wydane staraniem rodziny „ Późne żniwo” - to zbiór wierszy Jerzego Kozarzewskiego, obejmujący prawie cały Jego dorobek poetycki zgromadzony w okresie ponad sześćdziesięciu lat. Spuścizna ta pozostała prawie nieznana. Powstawała jako notowanie chwili – jak On sam nieraz to określał. Towarzyszyła kolejom życia: studiom ekonomicznym, klęsce wrześniowej, losom okupacyjnym, małżeństwu, które po roku stało się wieloletnią rozłąką. W więzieniu powstały wiersze tworzone bez dostępu do ołówka i papieru, przechowane w pamięci dzięki utrwaleniu ich w rytmach i rymach. Przywiązanie do klasycznej formy poetyckiej, np. częste pojawianie się np. formy sonetów, śpiewność, i właśnie rytm i rym – to były elementy mnemotechniki pozwalającej przechować w pamięci teksty, których nie można było zapisać.

Ciążąca na Nim „infamia” paraliżowała jednak zarówno realizację Jego możliwości zawodowych, jak i jakiekolwiek próby publikacji dorobku poetyckiego. Pierwszą i jedyną taką próbą stał się w 1960 r. konkurs poetycki ‘Opolska wiosna”. Wyróżniony tam wiersz obudził żywe zainteresowanie pisarza i publicysty opolskiego Kazimierza Kowalskiego. On właśnie stał się po latach – w 1992 r. – inicjatorem edycji dokonanego przez siebie wyboru poezji, noszącego autorski tytuł „Dar codzienności”, którego promocja stała się debiutem poetyckim Jerzego Kozarzewskiego u progu jego osiemdziesięciolecia. Niewielki nakład tomiku został wyczerpany nie przekraczając granic Opolszczyzny, podobnie jak powstałe w dwa lata później „Ślady z kamieni” – poetycki przewodnik po Nysie.

Wiersze powstawały nadal. Towarzyszyły odzyskaniu poczucia wspólnoty, nowym nadziejom, nowym obawom. Gromadziły się w domowych zbiorach.

Bibliofilskie, pełne wydanie „Późnego żniwa” zawiera także najstarsze utwory poety, uznane przez niego samego za bezpowrotnie stracone, które odnalazły się dopiero po jego śmierci, wyniesione przez syna z zalanej przez wielką powódź piwnicy. Z całego dorobku poetyckiego nie ma tu tylko wspomnianych „Śladów z kamieni”, w których wiersze łączą się ściśle z ilustracjami i komentarzem historycznym.

Tomik wydany przez Instytut Śląski w Opolu, noszący ten sam tytuł („Późne żniwo”) jest wyborem dokonanym przez wspomnianego już Kazimierza Kowalskiego/Został opatrzony posłowiem pióra prof. Michała Głowińskiego.

Marta Klubowicz , aktorka i poetka, opracowała przejmujący monodram oparty na biografii i poezji Jerzego Kozarzewskiego.